Po śmierci w areszcie 22-letniej Mahsy Amini, którą moralna policja w Iranie wsadziła ją za kraty, bo zbyt niedbale zakryła włosy, czara goryczy się przelała i rozsierdzeni ludzie wyszli na ulice. Wśród protestujących była piękna 20-letnia Hadis Najafi. Kiedy siły bezpieczeństwa Islamskiej Republiki Iranu otworzyły w jej kierunku ogień, dziewczynę dosięgło sześć kul. Hadis stała się nowym symbolem walki.

20-letnia Hadis Najafi

20-latka, której śmierć ogłoszono 25 września 2022 roku, stała się najnowszym symbolem tragedii, żalu i sprzeciwu, które charakteryzują ogólnokrajowe protesty w Iranie, które wybuchły 16 września. Dziennikarka i obrończyni praw kobiet Masih Alinejad dzięki mediom społecznościowym pokazała światu, kim była zabita dziewczyna. Aktywistka umieściła w sieci jej nazwisko i film ze szczegółami jej śmierci. Młoda kobieta została trafiona sześciokrotnie przez siły bezpieczeństwa po tym, jak odważnie związała swoje odsłonięte i nieuczesane włosy i odważnie wkroczyła w środek protestu w Karaju.

Demonstrantka miała zginąć 21 września. Młoda kobieta została postrzelona w brzuch, serce i szyję. Ranną przewieziono do szpitala Ghaem, jednak lekarze nie zdołali jej uratować.

Dziennikarka Masih Alinejad spotkała się ze wstrząśniętą siostrą zabitej dziewczyny. Uczestniczyła też w uroczystościach żałobnych.

"Miała tylko 20 lat. Jej serce było złamane z powodu Mahsy Amini. Powiedziała, że nie będzie milczeć. Zabili ją sześcioma kulami" — powiedziała pogrążona w żałobie siostra zastrzelonej Hadis.

Aby zamanifestować swój sprzeciw wobec działań moralnej policji, Iranki ścinają włosy, palą hidżaby i wszystko to filmują, po czym nagrania umieszczają w mediach społecznościowych. Niektóre kobiety zaczęły ubierać się w męskie stroje. W mediach społecznościowych, filmy z protestów irańskich kobiet rozprzestrzeniają się wśród rosnącego oburzenia.

"Od 7 roku życia, jeśli nie zakryjemy włosów, nie będziemy mogły pójść do szkoły ani dostać pracy. Mamy dość tego reżimu apartheidu płciowego" — piszą Iranki w mediach społecznościowych.

Wśród haseł skandowanych przez demonstrantów było między innymi "Śmierć dyktatorowi". To hasło odnosi się do najwyższego przywódcy Islamskiej Republiki Iranu ajatollaha Alego Chamenei.

Prezydent Iranu reaguje na protesty

Sytuacja w kraju coraz bardziej eskaluje. Prezydent Iranu Ebrahim Raisi powiedział w sobotę 24 września, że władze muszą zdecydowanie wystąpić przeciwko uczestnikom protestów po śmierci młodej kobiety, zatrzymanej przez policję moralności za nieodpowiednie nakrycie głowy.

Demonstracje odbywają się od ubiegłego tygodnia w większości spośród 31 prowincji kraju. Według oficjalnych danych zginęło już ponad 40 osób. W rzeczywistości liczba ofiar jest dużo wyższa. Prezydent Raisi, na którego powołują się irańskie media państwowe, wezwał do stanowczych działań wobec osób, które "nie chcą w kraju bezpieczeństwa i spokoju".

Źródło: Iranwire/wionnews/USA Today/PAP

Zobacz też:

6 slajdów
Źródła: Fakt redakcja
Tags:
  • Iran
  • protesty