Mówią, że to nie jest miejsce przyjazne kobiecie. Jednak coraz częściej to kobiety zostają szefami kuchni w znanych restauracjach. Jak się rządzi w tym męskim świecie?

Ewa Szyc-Juchnowicz

Jak chcesz pracować w gastronomii, musisz mieć twardą skórę, a jako szef kuchni jeszcze twardszą. Do dzisiaj nie wiem, czy jako kobiety tego się uczymy od mężczyzn, czy raczej z takimi predyspozycjami się rodzimy – mówi Ewa Szyc-Juchnowicz, właścicielka i szefowa kuchni Malika w Gdyni. Do zawodowej kuchni trafiła późno, miała 35 lat. Wcześniej skończyła romanistykę, była nauczycielką francuskiego i lubiła gotować.

– Ale nie wiedziałam, czy to wystarczy do prowadzenia restauracji – wspomina. Kiedy dzieci podrosły, rzuciła szkołę i zatrudniła się jako pomoc w kilku restauracjach. Chciała zobaczyć, jak działa taka kuchnia, i sprawdzić, czy marzenie o własnej restauracji nie jest chwilowym kaprysem. Reakcja znajomych była dość jednoznaczna: co ty, przy garach będziesz stała? Kucharz kojarzył się jeszcze z zawodem dla ludzi mało wymagających i wykształconych. Trzy lata praktykowała w restauracjach na Pomorzu, aż w 2013 r. kupiła własny lokal.

Źródła: Newsweek
Tags:
  • kobiety
  • restauracja
  • gotowanie