Drożyzna tak drenuje portfele Polaków, że już nawet 80 proc. seniorów zdarzyło się w ostatnich kilku miesiącach nie wykupić recept z powodu cen lekarstw... Tymczasem darmowe leki ze specjalnej listy przysługują seniorom dopiero po ukończeniu 75. roku życia. To wielka ulga o której młodsi emeryci mogą tylko pomarzyć! Ale i im rządzący obiecywali pomoc.

W Polskim Ładzie, którego twarzą był premier Mateusz Morawiecki (54 l.), w 2021 r. zapisano, że w związku ze skutecznością programu Leki 75+ rząd chce umożliwić korzystanie z niego nawet osobom 60+. Jednak tak się nie stało.

Z programu Leki 75+ skorzystało już 3,4 mln Polaków powyżej 75 r.ż. To właśnie im przysługują recepty z kodem "S" dzięki którym mają 100 proc. refundację na niektóre leki. Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2019 roku mówi wprost: ten program poprawił dostęp seniorów do leków i obniżył ich wydatki w aptekach!

Jednak drożyzna dotyka wszystkich seniorów, także tych młodszych. W Polskim Ładzie, którego twarzą był premier Mateusz Morawiecki (54 l.), w 2021 r. zapisano, że w związku ze skutecznością programu Leki 75+ rząd chce umożliwić korzystanie z niego nawet osobom 60+. Jednak tak się nie stało.

Darmowych leków dla 60— i 70-latków brak. Emeryci muszą oszczędzać na lekach?

Ponad rok od tych zapewnień emeryci apelują o wsparcie, bo w sprawie darmowych leków dla seniorów nie podjęto żadnych decyzji. Senacki projekt, który miał zapewnić 100 proc. refundację leków osobom 70+ utknął gdzieś na ścieżce legislacji.

Ministerstwo Zdrowia też nie przedstawiło jak do tej pory swojej propozycji rozszerzenia programu 75+ o kolejne roczniki. Tymczasem z danych Koalicji "Na pomoc niesamodzielnym" wynika, że już ponad 80 proc. seniorów przyznaje, że w ostatnich miesiącach nie wykupiła recepty. — Od początku roku docierają do nas liczne sygnały od naszych członków, że osoby starsze mają poważne problemy z wykupowaniem leków — mówi Magdalena Osińska-Kurzywilk, prezes Koalicji.

format_quote

Podwyżki energii, żywności i leków pochłaniają ich oszczędności. Jeśli przestaną się leczyć, wrócą do lekarzy w dużo gorszym stanie. To błędne koło, bo trafią do szpitali i będą generować jeszcze większe koszty.

— opowiada Magdalena Osińska-Kurzywilk.

— Obserwujemy to na co dzień w naszych gabinetach — mówi dr Michał Sutkowski, Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. — Kiedy próbujemy zdiagnozować brak postępów w leczeniu seniorów, zdarza nam się słyszeć, że nie wykupili leków, bo były za drogie. To są najczęściej pacjenci z wielochorobowością, a przerwy w leczeniu są niebezpieczne i mogą w znaczący sposób wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia.

Koalicja "Na pomoc niesamodzielnym" przygotowała jeszcze jedną ankietę przeprowadzoną wśród osób starszych zrzeszonych w organizacjach członkowskich Koalicji. W ankiecie zapytano, ile średnio wynoszą ich miesięczne wydatki na leki. Ponad 80 proc. odpowiedziało, że średnia wysokość rachunku, jaki dostają co miesiąc w aptece wynosi powyżej stu złotych.

Leki za 100 lub 200 zł na miesiąc. Tak żyją polscy seniorzy

My też zapytaliśmy polskich seniorów ile wydają na leczenie. — Od samego kardiologa dostaję 12 lekarstw, bo jestem po stentach i bajpasach. Kosztują ponad 200 zł, a emerytury mam 1200 zł. Często nie wykupuję wszystkiego, bo nie mam za co — przyznaje Halina (73 l.) z Bydgoszczy. Tyle samo płaci Ewa Błaszkiewicz (75 l.) z Kołobrzegu. — To stanowi około 20 proc. moich dochodów — przyznaje ze smutkiem seniorka i dodaje, że na lekach nie może oszczędzać, gdyż te preparaty są jej niezbędne do życia.

Pan Zygmunt i pani Urszula z Bydgoszczy co miesiąc w aptece zostawiają po ok. 100 zł. — Jestem w tej dobrej sytuacji, że mogę wykupić całą receptę. Jednak nie wszyscy mają to szczęście. Dobrym pomysłem jest spore dofinansowanie lekarstw dla ludzi którzy muszą je brać przez dłuższy okres — mówi pan Zygmunt. — Ja też raczej wykupuje wszystko, co jest na receptach, ale uważam, że dla ludzi po sześćdziesiątce powinno być 40-50 proc. dofinansowanie — dodaje pani Urszula.

Z kolei Irena Pieńkowska (73 l.) z Kołobrzegu uważa, że wszystkie leki dla emerytów powinny być refundowane, tym bardziej że spodziewa się, że ich ceny znacznie wzrosną. Jej krajan, Andrzej Wojniak (67 l.) tłumaczy — Za leki płacę ponad 120 złotych miesięcznie. Sporo znajomych, którzy wydają na nie znacznie więcej, ma problem, żeby żyć w normalny sposób. Leki powinny być refundowane w znacznie większym stopniu, tak aby emeryci, którzy mają problem z ich wykupieniem nie byli skazywani na powolną śmierć.

Apel seniorów jest wspólny: rząd powinien refundować leki dla emerytów w większym stopniu, a seniorzy "nie zaczynają się po 75. roku życia". Czy jest szansa na rozszerzenie grupy uprawnionych do darmowych leków o populację 70+? Dopóki rządzący nie podejmą odpowiedniej decyzji, nie.

7 slajdów
Źródła: Fakt online