Straszymy tytułem? Nie. Grypa nie odpuszcza. Tylko od 8 do 15 marca Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego zarejestrował ponad 230 tys. zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Liczba chorych najwyższa jest w Wielkopolsce i na Pomorzu, dużo zakażeń jest na Mazowszu , a generalnie wirus daje o sobie znać w całej Polsce. Nie warto go lekceważyć. Powikłania grypy są groźne nie tylko dla zdrowia, mogą być zagrożeniem życia.

Ciągle jest dużo zachorowań. Wirusa grypy nie warto lekceważyć.

Wirus grypy jest podstępny. Był sezon, w którym powodował od razu bardzo ciężkie zapalenie płuc, w innym – często atakował serce. Jednak nawet wówczas, gdy przebieg zakażenia jest bardziej typowy, warto pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. I ich przestrzegać. Przypominamy.

Jak wyglądają objawy grypy?

Grypa najczęściej atakuje gwałtownie. W ciągu godziny gorączka może podnieść się nawet do 40 stopni. Pojawiają się silne, narastające bóle mięśni i stawów, rozbicie, duże osłabienie, silny ból głowy. Katar, kaszel, ból gardła, czyli dolegliwości, które towarzyszą przeziębieniu, jeżeli w ogóle się pojawią, to trochę później. Przy grypie mogą również wystąpić wymioty, ból brzucha, biegunka. Po kilku dniach ostre objawy powinny minąć. Ale uwaga! – przez dwa do czterech tygodni będziemy osłabieni, wówczas trzeba być ostrożnym, bo łatwo załapać kolejną infekcję.

Jak leczyć grypę?

Żelazna reguła: jeżeli mamy grypę, nie wolno próbować jej przechodzić. Pomagają: miód, maliny, środki przeciwgorączkowe, syropy, inhalacje, czyli tzw. domowe sposoby, ale najważniejszy jest odpoczynek. Trzeba zostać w domu i położyć się do łóżka.

Nie zbijajmy pochopnie gorączki – ona osłabia "żywotność" wirusa. Nie bierzmy antybiotyków. Nie nadużywajmy środków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych, a jeżeli ich używamy, to bierzmy paracetamol lub ibuprofen, a nie lekarstwa zawierające kwas acetylosalicylowy.

Powinniśmy dużo pić, organizm (wbrew temu, co czujemy) może potrzebować także nieco więcej kalorii, tyle że dieta powinna być lekkostrawna.

Czym ryzykujemy, chodząc z grypą?

Jeżeli nie zwalniamy obrotów, tylko mimo grypy próbujemy normalnie funkcjonować, narażamy się na nadkażenia bakteryjne i powikłania, a te są bardzo groźne.

Dość częste jest bakteryjne zapalenie płuc (które leczy się antybiotykami). Pneumokokowe zapalenie płuc, które może być konsekwencją infekcji jest niebezpieczne zwłaszcza dla starszych osób (to czwarta przyczyn zgonów w Polsce). Rzadsze, lecz bardzo ciężkie jest zapalenie wirusowe. Grypowe, wirusowe, ciężkie zapalenie płuc, miewa złe rokowania.

Powikłania grypy, to także zapalenie oskrzeli, ucha środkowego – ostatnio wielu chorych, jak obserwują lekarze, skarży się na pogorszenie słuchu po infekcji. Obrzęk wątroby, zapalenie mięśnia sercowego albo opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet zapalenie mózgu, to także powikłania grypy. Wirusowe zapalenie mięśnia sercowego, zwłaszcza niewykryte w porę, może wymagać przeszczepu serca.

Wirus grypy – niestety – potrafi stanowić śmiertelne zagrożenie. Przy powikłaniach, które mogą się zacząć od zlekceważonej infekcji, możemy się narazić na walkę o życie.

1 slajd
Źródła: Fakt redakcja
Tags:
  • grypa
  • sezon zachorowań na grypę